wtorek, 18 kwietnia 2017

Poswiateczna drzemka

Tak nazwalabym moj stan nicnierobienia po swietach, czyli  wielka sztuka leniuchowania.
Ufoki leza jak lezaly, pokrojone ubrania czyli zakiet, spodnica,, bluzka a nawet trzy bluzki tez sobie leza i czekaja na fastrygowanie i pierwsza przymiarke.Stosik ksiazek do przeczytania sie powiekszyl. Magazyny modowe leza odlogiem.A ja co?....ja sobie leze, i choruje..nic powaznego ,takie tam wiosenne przeziebienie.
Tak wiec nie mam sie czym pochwalic i nie mam o czym pisac posta , ale pisanie o niczym to tez post.
Zeby nie  bylo calkiem pusto w tym poscie, pokaze Wam, jakie powloczki uszylam przed swietami na wszystkie moje niewymiarowe poduszki czyli walki pod glowe , ortopedyczne do lezenia i siedzenia.Jest ich  piec sztuk.


Niegdys szylam elementy blokow do nowego quilta" Patchwork of the Crosses" Lucy Boston", a pozniej te elementy w bloki  pozszywalam.Mam ich zaledwie 17 a musi byc 54 czyli jeszcze duzo pracy przede mna.




Mysle ze powstanie  w przyszlosci" bardzo odleglej" duzy quilt.
I tak, jak wyzej wspomnialam, ksiazki sa, przywedrowaly z Polski, ale na czytanie brak ochoty bo przeziebienie  nie puszcza.




Wlasnie za oknem leje, wieje i jest bardzo zimno.Nie na taka wiosne czekalam.
Zycze Wam sloneczka.



niedziela, 2 kwietnia 2017

Wielkanocne jaja.

Pomiedzy szyciem  jednej kreacji a drugiej  zrobilam maly przerywnik czyli wykleilam wielkanocne jaja.
Calkiem prosto sie je robi, a tutoriali  do ich wykonania w sieci jest bardzo duzo.
Potrzebne  sa tylko styropianowe jajka, resztki szmatek ,  kolorowe wstazki  i pistolet do klejenia na goraco.
Zrobilam 5 sztuk.Zabralo mi to godzine czasu.Taka mila chwila relaksu.












Tak wyglada jajko przed  naklejaniem wstazek.





Musze kupic maly koszyczek, bo tylko w koszyku beda sie prezentowac  swiatecznie.
Pozdrawiam Wam milo i zachecam do zrobienia takich latwych jajeczek .Dekoracja naprawde swiateczna.

niedziela, 26 marca 2017

Skoro mamy juz wiosne,

i powstaja wiosenne dekoracje, to czas tez na wiosenne ubrania.
Jako pierwsza powstala sukienka  w kanarkowym kolorze.Tkanina to neopren ale nie  gumowany, raczej typowa dzianina.Podszewka to bardzo cienki batyst.
Dlugosc w pol kolanka.Rekawy 3/4 wykonczone dekoracyjnym mankietem, ktory mozna wywinac na zewnatrz.


Suknia powstala na postawie wykroju z BURDA Modemagazin  nr 10/2005.
Suknia ma   swietny dekolt.


Jeszcze raz dekolt bez dekoracji.


 Wyglad z tylu i z boku



I naturalnie kilka zdjec  z elementami wykonczeniowymi, czyli dekolt od wewnatrz.


Rekaw po wszyciu wykonczony ukosna pliska.

Listwa podszyta recznie u sukni a w podszewce maszynowo.


Rekaw, o ktorym wczesniej wspomnialam, ze jest  wykonczony mankietem, ktory mozna wywijac.


Calosc z tylu.

A tu  juz jestem gotowa do wyjscia.Baleriny tez czarne.

Pozostalo mi  zyczyc sobie ladnej pogody.
Pozdrawiam Was milo.)

sobota, 25 marca 2017

I mamy wiosne.

Piekna , sloneczna, kwitnaca, pachnaca.
Wprawdzie to pierwsze promienie  wiosennego slonca do nas dotarly, ale juz sa cieple, a kwiaty  zaczynaja powoli kwitnac ,drzewa puszczaja paki i trawa sie zieleni , czyli ....mamy wiosne.!!!
A jak  mamy wiosne, to czas zaczac wiosenne porzadki i to nie tylko te w ogrodzie, ale w domu takze.
Jak co roku ,na wiosne, zmieniam dekoracje w domu.Zmieniam zaslony, kotarki, firany,szyje nowa posciel, nowe szmaciane dekoracje czyli zajaczki , ptaszki, wience nad drzwi, baranki.
Juz troche zrobilam i musze pokazac Wam, bo jak powstanie wiecej dekoracji i nowosci to bedzie za duzo zdjec i zrobi sie nudno.
Jako pierwsze pokaze Wam zajaczki.

Tulipanki kupilam dzisiaj. Doniczkowe i juz zaczynaja kwitnac.Ten zolty ptaszek tez kupiony.

Uszylam  dwie powloczki na bardzo niewymiarowe poduszki.Ten haft na nich jest kupiony, a ze byl waski,  wiec naszylam  go na biale plotno i wyglada bardzo ciekawie,.Poduszki z tylu  zapinane sa na dlugi zamek.

 Do kuchni uszylam nowe zaslony.A ze kuchnie mam ciemna , to juz od dawna o tym wiecie, wciaz musze cos wymyslac, by sie nie  nudzilo w niej przebywac.


W ubieglym tygodniu bylam w Polsce na smutnej rodzinnej uroczystosci i bylam u  mojej corki Pauliny .Dostalam od niej piekne tulipany w kolorach, ktore w tym roku obowiazuja w mojej kuchni.
Gdy dolozylam do nich moje zajace wyszla swietna dekoracja wielkanocna.
Trzeba jej tylko znalezc odpowiednie miejsce w domu.
Paulinko dziekuje Ci za kwiaty.Link do strony na FB mojej corci
https://www.facebook.com/tildowelale/?fref=ts


Dzisiaj to juz wszystko.Kolejne prace niebawem.
Udanego weekendu Wam zycze.

piątek, 24 lutego 2017

Kaszmirowa kurtka.

Witam Was milo i obiecuje,ze dzis nie bedzie nudno.
Uszylam sobie kurtke na wczesna wiosne z pieknej tkaniny ( i nie mowie tu o kolorze) kaszmirowej, lekkiej , przyjemnej w dotyku i bardzo trudnej do szycia z uwagi na miekkosc tkaniny .Tak wiec, bedzie duzo zdjec,w ktorych pokaze Wam , jakie triki zastosowalam w trakcie szycia i prasowania, poniewaz  moga sie komus przydac.Ameryki nie odkrylam , jednakze to moje pierwsze doswiadczenie z ta tkanina i chce  sie tymi informacjami z Wami podzielic.
Sklad tkaniny to 70% kaszmir i 30% alpaka.

Kurtke uszylam  na podszewce jedwabno-wiskozowej, by sie nie gniotla w trakcie noszenia.



W trakcie  prasowania poslugiwalam sie prasulcami.Przydaja sie ogromnie do prasowania miejsc trudno dostepnych dla zelazka, w roznych krzywiznach , lukach i zakamarkach.

Wszystkie ciecia z krzywiznami  fastrygowalam , by nie dopuscic do rozciagniecia tkaniny.


Tam, gdzie prasulce nie zdawaly egzaminu, musialam wysilic wlasna wyobraznie i stworzylam paski z  falistej tektury, by moc rozprasowac szwy plaskie bez odbicia badz tzw.filmu szwu na prawej stronie tkaniny.Ponizej widac dokladnie, jak moja innowacja wygladala.


Szwy boczne zszylam maszyna , ale juz podszewke do nich przyszylam recznie po obu stronach szwu.

Kurtka zasuwana jest po szyja na zamek umieszczony w plastronie.
Rekawy sa wszywane nisko , jak w dresowej bluzie.

Dol kurtki obszylam ukosna tasma a nastepnie podszylam ja recznie pod spod.Kurka z tylu jest dluzsza o 15 cm  od przodu.Rekawy i plastron sa wypikowane recznie podwojna nicia.


Tak wiec najwazniejsze szczegoly omowilam.
Pod szyja, w trakcie noszenia kurtki  wiaze apaszke od Hermas'a.Co najpiekniej laczy sie z kaszmirem?...naturalnie jedwab.

Wiec spojrzcie, czy nie mam racji.

I juz ostatnie zdjecie kurtki czyli calosc.Rozmiar kurtki to 44/46 , manekin  jest za maly i nie ulozyla sie  kurtka na nim , tak jak powinna.

Inspiracja do powstania  mojej kurtki byla kurtka z Burda style nr 11/2016.Jednakze  ja ja dostosowalam do moich potrzeb dodajac podszewke, zamek pod szyja i stosujac inne wykonczenia, nie stebnujac  niczego maszyna.Kurtka  jest niemal w 80 % uszyta recznie.
A ponizej zdjecie okladki magazynu BURDA.

.
Reasumujac  dodam tylko, ze kurtka jest bardzo lekka i bardzo ciepla, mimo, ze nie ma zadnego ocieplenia w srodku, tylko kaszmir i podszewka.
Zycze Wam udanego weekendu.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...